Droga Alu!
W odpowiedzi na Twój ostatni i jedyny komentarz pod moją ostatnią sierpniową, jak sądzę, notką.
Nie będę pisać.
Może ktoś zauważył, może nie, ale ja uwielbiam, wręcz muszę być w centrum uwagi.
NIe będę pisać.
Żle sie czuję, kiedy odnoszę wrażenie,że nikt mnie nie czyta.
Nie lubię być olewana.
Wspomnę o półmetku,jak sobie tego życzysz;]
Był megafajny, zalałam się, jak zresztą większość obecnych. Wytańczyłam po wsze czasy i średnio pamiętałam, jak szłam do domu. Dzięki Bogu nie sama (w tym miejscu dziękujemy panu Szymonowi - oklaski, oklaski nr 2 za specjalne walory tanczne;]).
Poza tym Kasia wyznała mi miłośc, piłam przepyszny spirytus Roberta i wódkę z gwinta prawdopodbnie Błażeja.
No i lałam po mordzie Zwierza oraz bralam aktywny udział w jego reanimacji;]
Nie zapominajmy ,że w koncu udalo mi się zatańczyć z Kretem przy orginale piosenki 'Zatanczysz ze mną jeszcze raz'
Mimo,że był aż miesiąc temu, mogłabym chodzić co tydzień;]
Dziękuję wam za przednią zabawę i alkohol ;*
Chyba założę sex bloga xD
Cry when angels deserve to die...
2006-12-12 19:54:44 skomentuj (4)
Fiodor
A....
A nie mieliście kiedyś takiego specyficznego wrażenia,
że jedna teoretycznie niepozorna
rzecz, nie daje wam spokoju?
Siedzicie w kącie , czytacie książkę i nie możecie się skupić,
bo dajmy na to szczotka do włosów nie leży tam , gdzie powinna.
I nie znaznacie spokoju dopóki nie powędruje na swoje miejsce.
Taka prozaiczna rzecz, wierci
dziurę w brzuchu,
wbija się między żebra i po prostu muszę wstać, inaczej zapaści można dostać.
od dzisiaj postanawiam więcej pisać. tak średnio co miesiąc;D
osobiste życzenia: chcę burzę.
taką z deszczem i porządnymi piorunami.
ręcznik i parasol nad morzem, też mogą być.
PS. skasowałam dotychczasowe zdjęcia na blogu.
ot, nieaktualne sprzed 2 lat - może wstawię nowe;]
Cry when angels deserve to die...
2006-07-30 17:44:26 skomentuj (1)
A czas leci, leci
Czyli jak co roku, notka nostalgiczna.
dzsiaj
01.05.2006r.
kończę 17 lat
wczoraj
30.04.2006r.
blog skończył 3 lata.
Szybko to wszystko minęło, nie będę się rozpisywac, bo z natury się wzruszam, innym razem podsumuję
Cry when angels deserve to die...
2006-05-01 11:37:03 skomentuj (5)
HA
zgodnie z sugestią ostatnia notka poszła się srać.
humor mi się poprawił, nabieram coraz bardziej 100% przekoniania, że jestem boska, cudowna i przeurocza.
ciekawe kiedy minie.
see you soon.
Sucker love is heaven sent.
You pucker up, our passion's spent.
My hearts a tart, your body's rent.
My body's broken, yours is spent.
ogólnie nie lubię tego typu muzyki, ale jakoś jedna piosenka mi podeszła.
placebo.
Cry when angels deserve to die...
2006-04-11 14:32:44 skomentuj (7)
A. Asnyk
Zranionym sercom potrzeba
Błękitów nieba
Skrzydlatej modlitwy gońca
Pogodnych uśmiechów słońca
Ciszy bez końca
Lub burzy która przygłuszy
Żrący ból duszy
I czarnej wyjącej nocy
Co będzie osłaniać w mocy
Ich płacz sierocy
mnynznavr arejbjr.
Cry when angels deserve to die...
2006-02-14 18:33:23 skomentuj (12)
I hate vains.
Nie poznaję siebie.
Miewam przebrzydłe, przetragiczne, przearoganckie, przeobleśne zmiany nastrojów.
Źle mi ewidentnie z tym. Mam być happy, mam się uśmiechać i co najgorsze mam być miła dla wszystkich! O zgrozo.
Będę wredna, chamska, arogancka, perfidna i ujowa. Bo tak mi się podoba!
Może ja się spotykam z niewłaściwymi osobami, i całe życie dokonuję złych wyborów??
Fuck.
of coz że nie.
Moje życie moja sprawa, więc musi być przecudowne.
Mówimy stanowcze NIE zmianom nastrojów!
Hehehehehehehehe
Fuck.
Chyba nie umiem udawać.
W poniedziałek stary organizuje dyskotekę. We wtorek są walentynki.
O zgrozo.
Wszystkim jebanym katolikom życzę dobrej nocy!
( zrozumieliście aluzję, ironię, sarkazm i wszelkie podteksty? jeśli tak gratuluję, jeśli nie, nie będzie mi przykro jeśli się obrazicie.)
Clod and dead, raped and naked.
Broken here I lie.
Cry when angels deserve to die...
2006-02-10 22:12:24 skomentuj (2)
This lust...
Sylwester;]
Fajnie było, fajnie;]
Bardzo fajnie;]
Rozpoczynam 4 rok prowadzenia bloga;]
I od dziś rocznikowo posiadam 17 lat.
Podsumujmy ten rok. tak dla zabawy.
I'm waiting in my cold cell, when the bells begins to chime
Reflecting on my past life and it doesn't have much time
Podobał mi się 2005. rozrywkowy lekko był.
Majowe noce są de best;]
Zimowe również;]
Wczoraj było bossko przez 2 s;]
oj za dużo tych minek walę. jak upośledzona.
Stwierdzam , że tak z rok temu to mogłam i mogłam rozpisywac się o sobie i swoim rozkładzie dnia. A jakoś od dłuższego czasu jest mi to ewidentnie na rękę.
Jak to sobie poczytam za rok, to znów będę zlewać z moich pseudo inteligenckich tekstów.
Zasłuchuję teraz się w Pleasure and pain. sześć gorszy temu, kto wie o co chodzi w piosence;]
Kiss and scars
Lust and hate....
aaaaaaaa koniec bo mi się wkręci;]
teraz słowa pożegnania, zupełnie bez sensu.
1:"Idzie żołnierz borem lasem
przymierając z głodu czasem
Trzeba by go poratować
Soli jemu nie żałować!"
2:"Wszystkie polskie matki boskie
kleją rymy częstochowskie"
3:"Blood on my face..."
4: Zbrzydłam;]
Cry when angels deserve to die...
2006-01-01 20:50:08 skomentuj (3)